wtorek, 10 maja 2016


MAJ :) szczególny miesiąc w moim życiu :) 
Mam z nim tyle pięknych wspomnień; wspomnień, w których jestem małą dziewczynką z kitkami ozdobionymi pięknie wywiązanymi kokardami :) Dziewczynką, która plecie wianki z mleczy i stokrotek. Młodą dziewczyną, która po raz pierwszy czuje w swym brzuchu motyle, kiedy zostaje obdarowana pierwszym pocałunkiem swojej Miłości. Asią, która uczestniczy w tak wielu rodzinnych uroczystościach - maj obdarował mnie wyjątkowymi dla mnie Ludźmi. Kobietą, która zachwyca się kwitnącym bzem i najpiękniejszymi na świecie niezapominajkami. Matką, która dostępuje zaszczytu bycia matką, która czuje ogrom szczęścia w tym  największym cudzie ludzkości, jakim jest dziecię. Matką, która podejmuje w życiu nas obojga najważniejsze decyzje życia na ten moment, na tu i teraz.

W tym roku, kiedy mija dopiero cząstka tego magicznego miesiąca, wiem już, gdzie będę zapuszczać swoje korzenie, dowiaduję się o istotnych sprawach dotyczących pracy - marzenia się spełniają :) 
Dostaję tyle pozytywnych, ciepłych słów dotyczących tego, co tworzę, że a nóż zacznę działać w tym właśnie kierunku... 
Niesamowity jest mój wewnętrzny pokój, przy tym zewnętrznym jazgocie i powala mnie w zachwycie i pokorze Miłość jaką mam w sobie... 
Pomimo... czuję się wewnętrznie spełniona,
pomimo... czuję się kochana, 
pomimo... czuję, że wzrastam, 
pomimo... wiem, że obieram właściwą dla mnie drogę, 
pomimo... czuję Cię w swoim sercu. 

Jest mi dobrze :) Czuję się szczęśliwa :) Jestem wdzięczna za to, czego doświadczam, za to co jest i co było :)  Mam tą świadomość, że tak wiele jeszcze przede mną tego dobrego :)

Kiedy pakowałam pudła i klamoty w wynajmowanym przeze mnie  mieszkaniu, kiedy przenosiłam je do kamienicy i zaczynałam tworzyć klimat wielkanocnych świąt, jeszcze byłam w związku. Kiedy nadeszły święta - byłam już sama... 
Musiało minąć trochę czasu, abym znów mogła spojrzeć na to, co mam wokół, abym znów potrafiła cieszyć się słońcem, korzystać z tych wszystkich darów natury jakie mam na wyciągnięcie ręki :) 

Teraz pod stopami czuję mocno soczystą trawę, oko me cieszą słoneczne mlecze, wokół latają bąki, a w oddali słychać śpiew wróbli. Przylatują znów te niebiańskie stworzenia do naszej stołówki. 
Po murze ze starej cegły co kawałek pnie się dziki bluszcz, uwielbiam ten odcień zieleni... 
Lekki wiatr tańczy w gałęziach klonu i śliwy, uśmiechają się delikatnie liście pnącego się winogrona... W cieniu róży kwitnie barwinek, a tuż za nim, jeśli skupisz na chwilę swój wzrok, w gęstwinie zieleni dojrzysz konwalie, które nieśmiało zza liści pokazują swe wdzięki.
W gliniakach i wiklinowym koszu pięknie tańczą złociste bratki... 
Tyle słońca na tym skrawku  ziemi, że aż sama nadziwić się nie mogę.

Jakże jestem przeszczęśliwa, jakże raduje się moje serce, że i ja mam tu swoje miejsce.
W fotelu z filiżanką gorącej czekolady kończę pisać kolejny list. 
 
AbRaKaDaBrA - to czas dobrych zmian :)



2 komentarze:

  1. i niechaj nikt i nic złego nie zburzy Twego myślenia i nie porani serca...dookoła samych życzliwych ludzi życzę Ci Moja Kochana...

    OdpowiedzUsuń