sobota, 30 lipca 2016

Poszłabym z Tobą w tany...
niech wiruje cały świat
walca z Tobą nie uświadczę
to nie ten takt.
Stanę przed Tobą na wysokościach
przeciągnę się prężnie jak kot
włos do tyłu zarzucę
i biodrami zrobię skok.
Pierś wypnę do przodu
i zmysłowo prześwietlę się sama na wskroś
świat wokół zawiruje
oboje odskoczymy w bok.
Przenikać się wzrokiem będziemy
i chłonąć nawzajem z każdym dźwiękiem
chwycę mocno Twą dłoń
i zatracę się w naszej jedynej piosence.
A kiedy zabrzmi kolejny jej dźwięk
szarpany ze strun mej duszy
stanę przed Tobą w pełnym oddaniu
tam gdzie zechcesz mój cień za Tobą ruszy.
Poprowadzisz nas tylko Tobie znanym kierunku
ja podążę za Tobą w pełnym zaufaniu i szacunku
nie pozwolę aby dotknąć nas mogły jakiekolwiek rozdźwięki
tupnę nogą mocno na ostrzegawczy ton naszej piosenki.
Będziemy pląsać pewnie i stanowczo
znów ciało swe naprężę i wzrokiem Ciebie pochłonę
wypuszczę ochoczo mą dłoń z Twojej dłoni
obrócę się na pięcie jak Ty to zwykłeś robić.
Powrócę do Ciebie wirując w refrenu słów piosence
uwolnimy nasze ciała i dusze, nie damy się udręce
będziemy spijać z siebie nawzajem dźwięki naszej piosenki
żywić się będziemy jej taktem bliskości i rozłąki.







Dwa lata temu :
Życie potrafi zaskakiwać...
Życiu oddaję pokłon do samiutkiej ziemi, ukochanej ziemi...
Przyjmuję lekcję z pokorą i zadziwieniem...
Żyję i oddycham powietrzem...


Rok temu :
Życie potrafi zaskakiwać...
Życiu oddaję pokłon do samiutkiej ziemi, ukochanej ziemi...
Przyjmuję lekcję z pokorą i zadziwieniem...
Żyję i oddycham powietrzem...


Tu i teraz : 
Życie potrafi zaskakiwać...
Życiu oddaję pokłon do samiutkiej ziemi, ukochanej ziemi...
Przyjmuję lekcję z pokorą i zadziwieniem...
Żyję i oddycham powietrzem...
Czekam...





... jeszcze tylko 29 






piątek, 29 lipca 2016





Dziś miałam z Tobą cudowne spotkanie, 
o świcie do mnie przybyłeś... 
jakże ja byłam zdumiona Tobą, 
kiedy tak mnie tuliłeś...
Czułam Twe serce jak z moim współgra, 
jak mnie przenikasz na nowo,
Twój uśmiech rozlewał światło w mym sercu 
i błogostan budował na nowo...
Słów nam nie trzeba, one są zbędne, 
bo duch w nas współgra jednako, 
wszystko co chciałam sercem Ci rzekłam, 
nic już nie będzie tak samo...
Było cudownie znów pobyć z Tobą, 
odzyskać moc lotu ptaka,
ciężko mi było żegnać się z Tobą, 
w snach, czy na jawie
ma miłość do Ciebie jednaka.

piątek, 15 lipca 2016

Erotyk dnia powszedniego


Dziś pieści mnie gąbka
nawilża balsam do ciała


pobiegnę przez zieloność mchu
we mgle odnajdę drogę
przyodzieje się w biały szal
odkryję mą bosą stopę
i choćbym tak miała biec
lat tysiąc cztery wieki
wiem że odnajdę Cię
przy Tobie zamknę powieki
nie ważne czy to w tym
czy w innym wcieleniu się stanie
będę dotąd biec
aż DUSZE POŁĄCZĄ SIĘ NASZE

środa, 13 lipca 2016

Dzwonków fioletowych kobierzec
rozkwita w mym sercu na dnie,
Ten z polnych dzwonków naręczem
serce na zawsze me skradnie.
Schowa głęboko w kieszeni,
gdy bicia serca łomot poczuje,
uśmiechnie się delikatnie
i hen w świat powędruje.
Zostanę ja tu w tęsknocie
bez serca, z ostatnim wspomnieniem
i patrząc w fioletowe morze
oddam ostatnie swe tchnienie...