Milczę w zaklętej ciszy,
deszcz obmywa ciało moje,
ziemia energetycznie wzywa,
tańczę sama swój taniec na wietrze.
Choć Kochany na nasz mech,
tam w sercu mym Cię zanurzę,
będę się spalać w tej miłości,
jak ćma w magii swego lotu,
ilekroć to Ty płomień wskrzesisz.
W zaklętej ciszy wyciągam ręce do Ciebie
i wołam, wołam z głębi serca
w tą wielką, daleką ciszę...
AbRaKaDaBrA nie mówmy już nic...
AbRaKaDaBrA nie bój się...
AbRaKaDaBrA Kocham Cię...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz