Ten post będzie o Miłości.
Macie w sobie Miłość ponad pożądanie, ponad własne oczekiwania?...
Miłość która jest, trwa, przepływa... ? Miłość niczym nieograniczona...?
Życzę Wam takiej Miłości bo to ta jedyna, właściwa...
Miłość łaskawa jest, cierpliwa jest, miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, lecz współweseli się z prawdą, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję...
Miłość bezwarunkowa nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, wszystko przetrzyma, ona nigdy nie ustaje.
Jeśli kochasz bezwarunkowo zachowujesz szczerość, darzysz miłością bezwarunkową,całkowitym zaufaniem, przyzwalaniem na bycie sobą, zaangażowaniem bez warunków.
Kochać kogoś bez żadnych warunków, nawet jeśli ten jeden jedyny nie zaspakaja twoich potrzeb, ty nadal kochasz go, darzysz go miłością bezwarunkową...
Jeśli zdarzy się tak, że obudzisz się pewnego ranka i stwierdzisz, że bycie z drugą osobą ci nie służy, wręcz przeciwnie ogranicza ciebie i po woli zabija - należy ten wgląd uszanować. Nie należy go lekceważyć, bo może się okazać, że nagle związek w którym miałaś wzrastać, po prostu cię wyczerpuje, wysysa z ciebie całą energię... z biegiem czasu zlekceważenie swego wglądu nie przysłuży się ani tobie, ani twojemu partnerowi, wręcz przeciwnie, może powoli zabijać was oboje....
To, że kochasz kogoś bezwarunkowo nie oznacza, że dajesz mu przyzwolenie na znęcanie się nad tobą, igranie twoimi uczuciami, trwanie w związku w którym brak ci powietrza...
Miłość bezwarunkowa to miłość w której oboje ludzi nawet, kiedy postanowią, że nie będą już dalej przejawiać na zewnątrz swego związku, to jednak oboje zachowują szacunek wobec wspólnej przeszłości i w sercach swoich nadal żywią do siebie nawzajem bezwarunkową miłość.
W ostatecznym wymiarze nigdy nie istniejesz w odosobnieniu, w oderwaniu od innych.
Odrębność to złudzenie, nie ma możliwości, abyś odsunęła się od tej osoby.
Jeśli kochasz kogoś bezwarunkowo, oznacza to także odejście od niego z miłością, gdy działania naruszają granice naszej osoby, a nie z urazą, gniewem...
Zachowujesz szczerość, a jednocześnie dajesz możliwość drugiej osobie ujrzenia samego siebie w całej jaskrawości i podjęcia kroków dla ratowania poczucia własnej wartości i wzrastania w szacunku i miłości do siebie samego.
Taki rodzaj miłości, jej energia odciska na nas wszystkich swój ślad, a każdy z nas reaguje na nie jak potrafi... Niektórzy wypierają, inni współbrzmią, inni odosabniają, jeszcze inni unoszą się wraz z jej mocą...
Szczerość należy zachować wobec siebie, bo miłość bezwarunkowa nie tyczy się tylko naszych partnerów ale i nas samych... My jesteśmy przekaźnikiem tej ogromnej mocy, i sami z niej czerpiemy i sami w niej wzrastamy. Czy możemy darzyć kogoś miłością bezwarunkową, nie mając jej samej dla siebie?
W związku nie chodzi o to, aby poświęcić się dla drugiej osoby ale przy niej wzrastać, będąc przy tym uczciwym wobec siebie i partnera, dążąc siebie i jego szacunkiem , a wtedy takie wzrastanie przyczynia się dla rozwoju związku, poprawia jego jakość i pomaga we wspólnym wzrastaniu...
Chcesz wzrastać w związku, gdzie króluje miłość bezwarunkowa?
Odpowiedz sobie na pytanie: Czy byłabyś w stanie kochać i zaakceptować partnera bez żadnych warunków, gdyby w swoim rozwoju nigdy nie miał wyjść poza swój obecny stan istnienia?
Inną kwestią jest to, czy twój partner jest w stanie darzyć Ciebie takim uczuciem, czy sam wzrasta w miłości bezwarunkowej... Prawda jest taka, że możesz odpowiadać tylko za siebie.
Może właśnie o to chodzi, kiedy słyszymy skup się teraz na sobie - nie chodzi o egocentryzm, o odcięcie się od innych ludzi, związków, relacji, ale o to, aby skupić się na swoich emocjach, uczuciach, działaniach jako na tych, na które mamy wpływ i za które możemy brać odpowiedzialność... będąc w różnych relacjach wzrastamy, rozwijamy się, doświadczamy, poznajemy siebie, i tylko na swoje decyzje, wybory mamy realny wpływ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz