Dziś najchętniej nie opuszczałabym lubanickich pól...
Dziś ponownie w swym majestacie pojawiły się KRUKI.
Nikt tak pięknie nie okrywa się czernią jak one...
Czarne w fioletowo-zielonkawo-niebieskim blasku krążą nad polami, budząc moją tęsknotę...
52 kruki - tyle wzruszeń i łez...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz