Stanął Anioł
w białym odzieniu
ukrył swoje rany
Stanął Anioł
przed człowiekiem
nieugięty
wyprostowany
Stanął Anioł
z uśmiechem
choć czuł
ból
każdej rany
Stanął Anioł
samotny
choć budzi
zachwyt
podziw
i jest kochany
cudowny wiersz się narodził...pięknie! Nareszcie!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuńTo wszystko wina tej bieli Małgosiu:)