czwartek, 25 sierpnia 2016


Powiedziałam Ci, że nieważne co zrobisz i tak będę przy Tobie - będę.
Pokazałam, że jestem z Tobą na dobre i na złe, czy upadasz, czy się podnosisz - jestem.
Pisałam o tym co we mnie i wokół mnie, z Tobą, przy Tobie, obok Ciebie i z dala od Ciebie.

W sercu wyryte moje słowa i Twoje obietnice.

Teraz uczę się patrzeć w oczy tym, którzy chcą poznać kolor moich oczu.
Oswajam się na nowo z dotykiem w tańcu.
Uwalniam z drutu kolczastego płynące ku mnie słowa sympatii.

Oto ja.

Chciałabym tonąć w potoku łez, chciałabym się obmyć, oczyścić - nie potrafię.
Chciałabym spłonąć, zwijając się z bólu jak papier, co poddaje się płomieniom - nie umiem.
Chciałabym wyć, wrzeszczeć w gniewie, złości - nie mogę.

Składam znów wszystko od nowa.
Uczę się oswajać z tym co jest i z tym czego nie ma.
Wyruszam w podróż - ja drapieżna, poraniona, a jednak pewna siebie, silna, a przede wszystkim JA bez Ciebie.
 


2 komentarze:

  1. takichsłów nie okalecza się żadnym komentarzem... Asiu Ty wiesz, ja czasami milczę, ale tak jest lepiej i przy takich słowach trzeba milczeć...to jest zmartwych wstanie mimo stygmatów...

    OdpowiedzUsuń