piątek, 19 lutego 2016



DOM. 
Kiedyś o nim napiszę... 
Jeszcze nie dziś, jeszcze nie teraz...

W chwili obecnej jestem łapiąc myśl Zdzisława Beksińskiego ROŚLINĄ DONICZKOWĄ, a jako Dziecię Natury, które ma poczucie ogromnej więzi z Ziemią, jest to dla mnie bardzo uciążliwy stan.
Doniczka z ziemią pozwala mi w jakimś stopniu łapać oddech, ale nie ma on nic wspólnego z łapaniem oddechu pełną piersią.

... a jednak... zadziało się coś niezwykłego, znalazłam miejsce w którym zda mi się rozkwitać, czerpać ogrom energii z Ziemi, oddychać nią i wręcz z nią zamieszkać:) Miejsce, które wypełnia ta cudowna energia, która w piękny, delikatny sposób otula Cię całą i pozwala sobą oddychać... Ach!

Byłam tam tylko raz, a już korzonek z mojej glinianej donicy zaczął figlarnie wtulać się w ten cudowny skrawek ziemi...

Wchodząc do kuchni, odbyłam podróż w wehikule czasu. Z kobiety lat 40. znów stałam się małą dziewczynką. Stojąc w miejscu, biegałam po domu Cioci Anieli i moim własnym... We włosach z wywiązanymi kokardkami, gdzie kitki smagały mnie figlarnie po twarzy pełnej piegów, podskakiwałam radośnie w towarzystwie rozbrzmiewającego śmiechu pełnego dziecięcej radości...

Uśmiech malował widok zielonej trawy za oknem w kuchni czy w pokoju.               Co chwilę przed moimi oczami ukazywały się kolejne bezcenne skarbczyki tego domu...

- Czy chce Pani zobaczyć piwnicę? - usłyszałam.
- A można? Myślałam, że za chwilę wyjdziemy z mieszkania, a tu zeszliśmy po dwóch schodkach do kolejnego pomieszczenia, a z niego po kolejnych schodkach prosto do piwnicy. Piwnicy pełnej magii i ukochanej ziemi...
Wychodząc spojrzałam na krzesło drewniane pomalowane olejną farbą - stanęła przy mnie Ciocia Magdzia, Babcia Jasia, Ciocia Aniela. Zobaczyłam Małgosię, moją bratnią Duszę i już stałam przy Jej krzesłach, tkwiłam w Jej historii.
- Prawdziwe skarby - powiedziałam.
- Meble mogą zostać, jeśli Pani chce - zabrzmiał przyjazny głos mężczyzny.

Chcę!!! Chcę!!! Po raz pierwszy chcę! Chcę tam być! Chcę tam zapuścić korzenie! Chcę oddychać z pomocą tego skrawka Ziemi na TU I TERAZ.




Fakty : kamienica czterorodzinna, miasto.
Dla mnie : dom z ziemią - PERŁA w miejskiej aglomeracji.

https://www.youtube.com/watch?v=YhI1SBgAiGM





9 komentarzy:

  1. jestem poruszona tym, że to jest tak bardzo Twoje...Pięknie napisane...a bratnia dusza? Brak mi słów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu zawsze byłaś dla mnie Kimś Wyjątkowym :) a to co robisz, tworzysz ogromnie zakorzenia się we mnie i trwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mam wrażenie jakbym czytała siebie...

      Usuń
  3. Przeczytałam jednym tchem.
    Rosło sobie drzewko w doniczce i myślało że doniczka to cały jego świat.
    Ale ogrodnik przesadził je do "prawdziwej" ziemi.
    Wystraszone nie śmiało się rozglądać.
    Kiedy minęła obawa przed nieznanym drzewko zachwyciło się pięknem natury czystym powietrzem świeżą wodą a przede wszystkim wolnością.
    Stawało się coraz silniejsze i większe. W koło wyrastało coraz więcej chwastów, które starały się konkurować z drzewem o wodę i światło.
    Drzewo mimo przykrego towarzystwa ciągle rosło i potężniało aż pewnego dnia chwastów już nie było.
    Pamiętaj chwasty nie będą rosły w cieniu silnego i potężnego drzewa.
    Życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne... jak już będziesz w tej cudnej krainie zawitam i porozkoszuję się z Tobą KOCHANA... wspaniały klimat jest a będzie hm....

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę to wszystko , czuję zapach ... tylko dlaczego oczy potrzebują wycieraczek?.... ixxa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ixxa to jest właśnie to. Obiecuję napisać jeszcze tak, że łzy będą ale ze śmiechu :) Dziękuję :)

      Usuń