czwartek, 18 lutego 2016









A kuku?!?!

Jestem :)
Długo mnie nie było... baaardzo dużo się zmieniło, wiele, bardzo wiele się zadziało...
Powoli wszystko półszeptem Wam opowiem, ale tak po trochu, po troszeczkę...
Czasem przywołam wspomnienia, czasem wybiegnę w przeddzień...
Cała ja :)

Gdybym miała podsumować ostatnie półtora roku jest to istny wielobarwny kilim...
Mój latający dywan - w końcu i jego w swych rękach miała Baba Jaga :)
W ostatnim tym czasie nastąpił wielki przewrót, w wielu aspektach mojego życia...
Trzęsienie ziemi dotknęło małżeństwa, dzieci, pracy, relacji z bliskimi i mojej duszy...
Czy żałuję? nie :)

Bardzo dużo nauczyłam się o sobie, o innych... Wiele spraw ujrzałam z innej perspektywy, ogromnie się wzbogaciłam dotykając nieba, przechodząc przez zubożenie, szukając oddechu i miejsca na zapuszczenie korzeni...

Jak się czuję? - już dobrze :) W ciągu tego półtora roku doświadczyłam tak intensywnego wachlarza emocji i uczuć, że sama się zastanawiam, czym zasłużyłam sobie na tak bogatą lekcję życia?
Tyle dróg narodziło się w moim jednym, jedynym ŻYCIU; ja jedna - ich tysiące...









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz