poniedziałek, 22 września 2014

No tak...
Może jest KTOŚ, KTO zastanawia się co się dzieje - dlaczego nastała cisza i czy pomimo, że zamiera lato, to tu nadal wiosna...? Czy jest wiosna, czy KTOŚ KTO tu pisał także zamarł...?
Chciałam być tu anonimowa... pewnie, że nie dla WSZYSTKICH... mam mieszane uczucia - bo wiem, że zaglądają tu CI, co plują jadem i biją hipokryzją w każdym słowie, geście, spojrzeniu...
Teraz pytanie : być ICH pożywką, czy odnaleźć swoje miejsce na innych stronicach blogu?
Naprawdę nie wiem...
Czy pisząc do kogoś smsa jesteś pewien/pewna, że smsa odczytała osoba do której piszesz?
Czy pisząc z kimś na portalach społecznościowych, wysyłając wiadomość drogą elektroniczną jesteś pewien/pewna, że wiadomość odczytuje adresat dla którego/której przeznaczona była owa wiadomość ?
Ja już nie wierzę w poszanowanie godności, intymności drugiego człowieka, i to w związku i tu nie ważne czy formalnym, czy nie formalnym, czy ludzi lat naście czy dziesiąt.
Wkurza mnie takie coś - serio, a Was?
Nie wyobrażam sobie bym mogła wziąć telefon mojego partnera i prześledzić mu ostatnie rozmowy z przed tygodnia - "kto do ciebie dzwonił?", czy zagłębić się w lekturę wzajemnych smsów. Portale społecznościowe - to też pożal się Boże niezła pożywka dla wścibskiego nosa i niezdrowej zazdrości...
Nasze związki zabija brak zaufania i niska samoocena partnera, chore, niezdrowe relacje i sama jeszcze nie wiem co...

Ja nie śledzę rozmów mojego partnera, nie czytam jego poczty i nie wścibiam nosa w jego smsy i na razie pozostanę TU, bo chcę WAM powiedzieć, że w końcu jestem SZCZĘŚLIWA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz