Moja NIEDZIELA zaczyna się od uśmiechu i myśli biegnącej ponad 700 km...
... od puszczenia w ciszy i ciszą szeptaną myślą: Dzień dobry Serce...
... od otwarcia oczu, spojrzenia w okno czy już świta, czy czas utulić się jeszcze...
Wstaję. Idę włączyć wodę na kawę, a wtedy lecą minuty... kwadranse... i przychodzi to tu i teraz, gdy pijemy wspólną kawę.
Dzień dobry Serce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz